Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 kwietnia 2016

Widziałam Kijów w całej jego krasie…





Monaster św. Michała Archanioła - robi wrażenie

To prawda. Było to w 2012 r. na przełomie lipca i sierpnia czyli po EURO’2012. Widziałam piękny, dumny Kijów. Można rzec, wręcz wybłyszczony i „wypucowany” w najdrobniejszych detalach.

Kijów – położona nad rzeką Dniepr stolica i największe miasto Ukrainy. To siódme pod względem liczby ludności miasto w Europie liczące około 2 858 384 osób (dane 2013). Od Unii Lubelskiej (1569) do zawarcia pokoju Grzymułtowskiego (1686) Kijów leżał w granicach Korony Królestwa Polskiego i był miastem królewskim Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Zwiedzałam Kijów w drodze powrotnej z wolontariatu. Wracałam z ukraińskiej wsi (około 70 km od Kijowa), gdzie bieda zagląda w każdy kąt i ma się wrażenie, że Bóg zapomniał o dzieciach… Choć dzień okraszał wschodzącym słońcem ubitą bosymi nogami glinianą drogę i barwił wdzierającymi się promieniami każdy liść, trawę i kwiat. Odsłaniał też domy – lepianki, ledwo trzymające się stodoły i zabudowania gospodarcze, drewniane latryny i inne niedostatki…

Kijów był piękny! Tam nie było widać biedy. Ze wszystkich budynków i kamienic, nie tylko w centrum ale i w dość dużym promieniu od centrum „bieda” została skutecznie wyprowadzona, a w budynkach usytuowane biura i inne podobne instytucje. Obok dworca wprawnym okiem badacza już było widać przemykającą nędzę, choć i tak skutecznie „chronioną” przez mundury.

Wydarzenia polityczne pogłębiły nędzę i niedostatek
Pod koniec 2013 r. poniżej poziomu ubóstwa żyło 10-12 proc. Ukraińców. Są to jednak dane według wskaźników ukraińskich gdzie poziom biedy traktuje się jako dzienne dochody poniżej 1,5 USD na osobę. Gdyby zastosować międzynarodowe kryteria ONZ dla Europy Wschodniej, czyli dochody poniżej 5 USD dziennie, to okazuje się, że poniżej poziomu biedy żyje 80 proc. Ukraińców. Bieda najdotkliwiej uderza w dzieci, które są niedożywione i niedoleczone. Zaniedbań nie da się naprawić w dorosłym życiu. W kolejnych latach nastąpił dalszy regres. W 2015 r. aż 75% ukraińskich rodzin deklarowało  pogorszenie się stanu domowych finansów. Dodać należy, że przyczyną jest nie tylko sytuacja polityczna ale również korupcja. Wszechobecna korupcja w każdej sferze życia społeczno-gospodarczego.

Tak jak wspomniałam zdjęcia pochodzą z przełomu lipca i sierpnia 2012 r. Mogłam podziwiać piękny Kijów.





































czwartek, 28 stycznia 2016

Ser z kwaśnego mleka z Häme - Sour milk cheese from Häme







     Podróże zawsze inspirują. Taką jedną z niezwykłych podróży naukowych i nie tylko był wyjazd, a właściwie wylot do Finlandii. To była szczególna ciekawość związana nie tylko z nowym miejscem, ale również kulturą i ponoć powściągliwymi ludźmi. Podróż była niezapomnianym przeżyciem, które opiszę w kolejnych postach ubarwionych zdjęciami z tego ciekawego i pięknego kraju. Piszę kraju, choć właściwie powinnam napisać regionu. Miałam bowiem wielką przyjemność poznać południową część Finlandii, a konkretnie region Päijät-Häme (Päijät-Hämeen maakunta), którego głównym miastem/stolicą jest Lahti.

    Dla nas Polaków miasto ze szczególnym sentymentem, ze względu na sporty zimowe. Należy dodać, że tam również mieszka wraz z żoną słynny Fin, trener skoków narciarskich Hannu Lepistö, który był również szkoleniowcem Adama MałyszaZ Lahti pochodzi również sławny fiński skoczek Janne Ahonen.


     Z Lahti przywiozłam małą książeczkę, która w bardzo inspirujący sposób przedstawia ten region, a dodatkowo zawiera przepisy na oryginalne dania fińskie. Bardzo zaciekawił mnie ser z  Häme, który zrobiłam i gorąco polecam. Ten ciekawy przepis w różnych wersjach smakowych zagościł w moim domu na stałe. Nie ma to jak domowy ser, bez konserwantów i innych sztuczności.  
Przepis musiałam zmodyfikować bowiem nie mam węglowego pieca, stąd też wykorzystałam piekarnik i muszę dodać, że ser doskonale nadaje się do grillowania. Warto też poszaleć z dodatkami, szczególnie ziołami i przyprawami. Sprawdziłam i polecam.

     Zamieszczam również oryginalny przepis z książki jako bazę dla fantazji kulinarnych. Muszę jeszcze dodać, że warto postarać się o głębsze sitko aby nadać serowi nieco wyższy kształt. 





Ser z kwaśnego mleka z Häme

Składniki:
  • 3 l  mleka 
  • 1 l kwaśnego mleka
  • 1 łyżeczka soli

Jak zrobić ser?

- zagotuj mleko, dodaj kwaśne mleko, wymieszaj (w przepisie jest mowa o mleku ukwaszonym przynajmniej przez 4 dni, czyli ma być raczej bardzo kwaśne)
- chwilę pogotuj na lekkim ogniu 
- zdejmij garnek i pozostaw do wystudzenia na około 1-2 godziny
- odlej większość serwatki, dodaj łyżeczkę soli i delikatnie wymieszaj
- duże sitko wyłóż gazą i delikatnie wlej ser, który pozostaw do schłodzenia i "odciśnięcia" na 24 godziny
- lekko natłuść blaszkę do pieczenia i wyłóż na nią odsączony ser
- piecz w nagrzanym do 170 stopni piekarniku przez około 35-40 min. (tak aż się ładnie zrumieni)


Moja rada:

- ser można również piec na grillu
- doskonale smakuje z dodatkiem żurawiny
- ser możesz również zawinąć w gazę i powiesić nad garnkiem 


To oryginalny przepis z książki.  

Sour milk cheese from Häme
  • 3 l warm dairy milk
  • 1 l sour milk
  • 1  tsp salt

    Heat the dairy milk until it boils. Mix with the sour milk that has been soured for at least four day and let the mixture boil for a moment. The more you boil, the thicker the cheese will be! Remove the pot from the stove and let it cool for 1-2 hours. Drain most of the whey and add the salt. Pour onto a gauze in a birch mold and allow to drain. Put a board on top and a weight on top of the board. Continue to drain and cool for 24 hours. Turn upside down onto a baking tray and bake from both sides until the cheese is nicely colored on the surface.















Bez konserwantów, można dodać zioła i można piec na grillu. Jest rewelacyjny!


piątek, 27 listopada 2015

MULTIDIMENZIONALITY the baseline of the current special education









***

Comenius University in Bratislava 
The faculty of education The Institute of Special Education Studies 
Department of Special Education

25th – 26th November 2015 


***



Są konferencje, na które trzeba pojechać ale są też takie, na które jedzie się z przyjemnością. Taka była dla mnie konferencja w Bratysławie, a złożyło się na to wiele aspektów. Bardzo naukowo zapowiadał się program konferencji i uczestnicy z różnych krajów w Europie, nigdy nie byłam na Uniwersytecie Komeńskiego w Bratysławie, po raz pierwszy jechałam na konferencję z koleżankami z mojego  Zakładu i oczywiście Bratysława. Wprawdzie przez stolicę Słowacji przejeżdżałam kilkanaście razy ale nigdy jej nie zwiedzałam. Z doświadczenia wiem, że przy naukowych spotkaniach, zawsze można wygospodarować trochę czasu aby spojrzeć okiem obserwatora na najciekawsze miejsca. Dało się to zrobić i tym razem.







O Uniwersytecie i konferencji

W Bratysławie znajdują się uczelnie wyższe państwowe, publiczne, prywatne oraz ośrodki naukowo – badawcze. Uniwersytet Komeńskiego jest publiczną szkołą wyższą z długimi tradycjami bowiem został założony w 1919 roku. Posiada trzynaście wydziałów i jest najbardziej prestiżową uczelnią na Słowacji. Wydziały są rozmieszczone po całej Bratysławie, która jak na stolicę przystało jest pięknym miastem, które łączy stare z nowym.
Bratysława nie jest duża, liczy około 450 tys. ludności. Posiada  piękną Starówkę, Zamek na Wzgórzu i zabytkowe kościoły. Nie bez przyczyny nazywana bywa Dunajską Pięknością. To miasto z klimatem, z wiedeńskimi kawiarniami (Wiedeń leży kilkadziesiąt kilometrów dalej!) i dobrym winem: biały wytrawny rizling rynsky, białe półsłodkie wino vetlinske zelene, słynne czerwone wytrawne frankovka modra czy tokaj - ten jednak głównie przy granicy węgierskiej.







Wracając do Wydziału Pedagogicznego, bo tam miała miejsce nasza konferencja. Zgromadziła naukowców ze Słowacji, Czech, Austrii, Rosji, Ukrainy, Węgier i Polski. Tematyka skupiona wokół niepełnosprawności dzieci i młodzieży ale również osób starszych. Prezentacja badań i działalności praktycznej co jest zawsze cennym doświadczeniem. Już sam tytuł i główne tezy zapowiadały wiele wątków naukowo-tematycznych.

Gościnni Słowacy zadbali o przyjazną atmosferę oraz wrażenia estetyczne bowiem konferencja rozpoczęła się występem artystycznym. Z Zakładu Pedagogiki Specjalnej w Cieszynie była spora reprezentacja z wystąpieniami i choć skupionymi wokół niepełnosprawności to wielotematycznymi. Taki właśnie jest nasz Zakład Pedagogiki Specjalnej.











Trudny orzech do zgryzienia ale Szymon uczy się, że kobiety mają zawsze rację :)





















Choć konferencja była bardzo wyczerpująca bowiem kończyła się po osiemnastej, większość z nas i tak wyruszyła w miasto aby nie tylko dotlenić szare komórki listopadowym oddechem mroźnej jesieni, ale nacieszyć się nocnymi klimatami Bratysławy.








Były też słowackie haluszki, kto zgadnie, które to zdjęcie?






"strach się bać" - takie klimaty też były :)



...a w hotelu już świątecznie...




... a to zdjęcia z poranka, brawo Natalia za super jazdę!








Moje drogie koleżanki i kolego: Sylwia, Ilona, Natalia i ty Szymonie po porannej kawie, dziękuję za wspólny wyjazd, dyskusje intelektualne i „duchowe”. Za świetną reprezentację naszej uczelni i Zakładu oraz za to, że jesteście naukowi, merytoryczni, ale również na luzie i na poziomie, że potraficie się integrować również międzypokoleniowo i międzynarodowo.